Olsztyński oddział Stowarzyszenia KoLiber zachęca do pomocy w akcji „Goń z pomnika bolszewika”

Zaczynamy od stworzenia listy zawierającej informacje o pomnikach, tablicach, patronach ulic, szkół. Sami nie jesteśmy w stanie dotrzeć do wszystkich tego typu miejsc, dlatego prosimy o zgłaszanie waszych propozycji z krótkim uzasadnieniem na olsztyn@koliber.org


 

„Szubienice”

Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińsko- Mazurskiej (tzw. Szubienice)
autorstwa Xawerego Dunikowskiego, odsłonięty w 1954 roku jako Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej odpowiada wzorcom socrealizmu propagowanym w komunistycznej Polsce. Obok dominującej w całej kompozycji postaci żołnierzy Armii Czerwonej i elementów militarystycznych zawiera zakazaną prawem symbolikę (sierp i młot). Autorem był Xawery Dunikowski (1875-1964) polski rzeźbiarz, malarz i pedagog.
Do budowy pomnika użyto granitu z mauzoleum Hindenburga pod Olsztynkiem.
Pomnik składa się z dwóch granitowych trzynastometrowych pylonów. Lewy pylon zawiera płaskorzeźby scen walk z II-giej Wojny Światowej, oraz pracy na roli i w przemyśle. Na prawym pylonie znajduje się siedmiometrowa postać żołnierza z uniesioną ręką, w której trzyma sztandar wolności, druga dłoń opuszczona, zaciśnięta w pięść.
Uroczyste odsłonięcie pomnika nastąpiło 21 lutego 1954 roku.
W związku ze zmianami 1989 roku usunięto nazwę placu na którym znajduje się pomnik. W latach dziewięćdziesiątych dokonano zmiany nazwy pomnika na Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińsko- Mazurskiej.
Pomnik został wpisany w 1993 roku do rejestru zabytków.
Olsztyńskie środowiska patriotyczne zabiegają o usunięcie pomnika, bezskutecznie.

źródła:
www.ipn.gov.pl
http://leksykonkultury.ceik.eu/index.php/Pomnik_Wyzwolenia_Ziemi_Warmi%C5%84sko-Mazurskiej

 

Ulica „Dąbrowszczaków”

Ulica Dąbrowszczaków dawniej nosiła imię Stalina, ale w czasie odwilży październikowej zmieniono jej nazwę na rzecz jego żołnierzy z XIII Brygady Międzynarodowej im. J. Dąbrowskiego, która, wchodząc w skład utworzonych przez Komintern w odpowiedzi na apel Komunistycznej Partii Hiszpanii i znajdujących się pod nadzorem NKWD ochotniczych Brygad Międzynarodowych, walczyła w wojnie domowej w Hiszpanii w latach 1936 – 1939. Polskich brygad było tam wiele, jednak to XII była najsłynniejsza i od niej „dąbrowszczakami” nazwano wszystkich Polaków walczących wówczas po stronie republikańskiej. Z chwilą zaciągu ochotnicy tracili polskie obywatelstwo, ponieważ ustawa o obywatelstwie z 1920 r. zabraniała obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej służby w obcej armii bez odpowiedniego zezwolenia władz polskich. W piśmie MSW z 1939 r. o Polakach uczestniczących w wojnie w Hiszpanii, napisano, cyt. Zrozumiałym jest, że napływ do kraju tego rodzaju elementu wywrotowego jest zdecydowanie niebezpieczny i z tego tytułu wyraźnie szkodliwy. (AMSZ, Akta Poselstwa RP w Teheranie, t.7, s.16)
Każda z Brygad Międzynarodowych wyposażona była w aparat propagandy i terroru w postaci tzw. komisarzy politycznych. Ich obowiązkiem było: odpowiednie naświetlanie polityki rządu i sytuacji na froncie, prowadzenie tzw. pogadanek politycznych oraz ujawnianie „szpiegów i prowokatorów”. Podobne zadania miała również prasa. Polskie jednostki od 28 stycznia 1937 roku wydawały gazetę „Dąbrowszczak”. Komisarze polityczni sporządzali „czarne listy” żołnierzy nieprawomyślnych których czekała szybka konfrontacja z NKWD lub hiszpańską służbą bezpieczeństwa, co właściwie na jedno wychodziło. Wielu ochotników, którzy nie zgadzali się z sytuacją i metodami walki, zginęło od kul aparatu bezpieczeństwa. Brygady międzynarodowe miały być narzędziem szkolenia miejscem kadr światowej rewolucji w wydaniu sowieckim i choć liczni spośród „dąbrowszczaków”, którzy po zakończeniu walk w Hiszpanii przedostali się do ZSRR, zostali tam zgładzeni przez stalinowskie władze, to wielu z tych, których czystki nie objęły, stało się po wojnie filarami komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Wśród nich byli m. in:

– Grzegorz Korczyński, jeden z czołowych organizatorów Gwardii Ludowej, który wraz z innym „hiszpanem” Zygmuntem „Antonem” Mołojcem, swoją polityczną karierę rozpoczął od ataku na majątek ziemski w Gościeradowie, gdzie dokonawszy rabunku zgwałcono właścicielkę. Następnie wsławił się on m.in. wymordowaniem ponad 100 osób pochodzenia żydowskiego (w tym członków własnej kompanii) w 1942r, a w 1945r jako szef MO na Lubelszczyźnie przeprowadzał brutalne pacyfikacje tamtejszych wiosek, by rok później zostać wiceministrem bezpieczeństwa publicznego. Potem zajmował jeszcze szereg kluczowych stanowisk partyjno-państwowych, aż zakończył „karierę” rzezią robotników na Wybrzeżu w 1970r.
– Franciszek Księżarczyk, który był pierwszym komendantem Milicji Obywatelskiej dawnego województwa rzeszowskiego, a następnie kierował Wojewódzkim Urzędem Bezpieczeństwa w Krakowie i Warszawie, gdzie odpowiedzialny był za liczne prześladowania polskich żołnierzy podziemia antykomunistycznego.
– Mieczysław Broniatowski, czynny w resorcie spraw wewnętrznych do 1964 r, jak wielu „dąbrowszczaków” w czasie wojny domowej w Hiszpanii wstąpił do Komunistycznej Partii Hiszpanii. Po rozwiązaniu Brygad Międzynarodowych wskutek rozmów prowadzonych na forum Ligi Narodów był on internowany we Francji, skąd przedostał się do ZSRR, gdzie wstąpił do 1 Warszawskiej Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki, dowodzonej przez Z. Berlinga, której żołnierze przysięgali dochowanie „wierności sojuszniczej Związkowi Radzieckiemu” i która była de facto dywizją Armii Czerwonej, działającą pod rozkazami władz sowieckich. Był tam szefem Wydziału Personalnego Zarządu Polityczno-Wychowawczego. Po 1945r został kierownikiem Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie, z ramienia którego organizował struktury powiatowe UB m.in. w Płocku i wojewódzkie w Rzeszowie.
– Posiadający honorowy tytuł Bohatera Związku Radzieckiego działacz komunistyczny Juliusz Hibner (właśc. Dawid Szwarc)od stycznia 1949r stał na czele Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czyli polskich wojsk wewnętrznych wzorowanych na NKWD.
– Wacław Komar (właśc. Mendel Kossoj), wieloletni funkcjonariusz komunistycznych służb specjalnych, szef wywiadu cywilnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i Oddziału II Sztabu Generalnego LWP, który był organem wywiadu wojskowego zorganizowanym na wzór i pod dyktando sowieckie (do listopada 1945 pracowało tam 42 oficerów radzieckich, dopiero później uzupełniono Oddział polskimi agentami GRU i NKWD).
Także inni znani „dąbrowszczacy” po zakończeniu II wojny światowej stali się filarami systemu komunistycznego. Był wśród nich również Karol Świerczewski, który jednak nie uczestniczył w wojnie w Hiszpanii jako polski ochotnik, lecz jako żołnierz radziecki. Od 1945 do 1949r był on prezesem Związku Uczestników Walk o Wolność Hiszpanii („Związek Dąbrowszczaków”) będącego organizacją zrzeszającą „dąbrowszczaków”, który 1 września 1949 wszedł w skład ZBoWiD.
Dla Stalina, który posługiwał się Brygadami w sposób instrumentalny, były one narzędziem służącym do umacniania pozycji ZSRR na arenie międzynarodowej. W okresie PRL historia „dąbrowszczaków” stała się podstawą rozbudowanego mitu propagandowego, w którym brutalne pacyfikacje ludności cywilnej dokonywane przez polskich najemników nazywano „pomocą przy żniwach, zbiorach i pracach polowych”. Dziś przedstawia się ich jako bohaterów i ofiary totalitaryzmu, zapominając, że walcząc z jednym totalitaryzmem, budowali inny.

Opracowano na podstawie:
historycy.org
https://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0003/127821/PiS_21zokl.pdf
http://www.rp.pl/artykul/896383-Dabrowszczacy—zolnierze-Stalina.html

 

Piotr Diernow

Piotr Diernow, radziecki żołnierz, który poległ podczas tzw. wyzwolenia Olsztyna przez Armię Radziecką. Według oficjalnych przekazów Piotr Diernow urodził się w 1925 r. w Sambeku nad Donem. Wiosną 1944 roku zaciągnął się do Armii Radzieckiej, z którą brał udział w tzw. wyzwoleniu Olsztyna. Dnia 23 stycznia zginął po tym jak swym ciałem zasłonił otwór bunkra, by jego współtowarzysze mogli zaatakować niemieckie pozycje.

W Armii Radzieckiej nie brakowało osób, których postawa mogła być podobna do postawy Diernowa, to jednak Piotr Diernow został wyróżniony. Szczególnie czczony w latach 60-tych i 70-tych przez władze PRL-u – 9 maja 1967 r. odsłonięto nad Wadągiem głaz upamiętniający Diernowa. Diernow ukazywany był za komunistyczny wzór do naśladowania. Na jego cześć organizowano apele i tzw. czyny społeczne.

Postać Diernowa budzi wiele kontrowersji. Na temat jego heroizmu można znaleźć kilka historii. Oficjalna mówi o tym, że Diernow zasłonił swym ciałem otwór bunkra. Inna z historii nie mówi nic o bunkrze, tylko o tym, iż Piotr Diernow zasłonił swym ciałem karabin maszynowy, który zamocowany był w typowym gnieździe na karabin maszynowy. Jeszcze inna z historii opowiada o dwóch żołnierzach próbujących przedostać się w pobliże fortyfikacji niemieckich.

Erich Scharnowski jeden z niemieckich żołnierzy, który uczestniczył w tamtych wydarzeniach wspominał, że na odcinku walk przeprawę podjęło dwóch Rosjan, jednakże Scharnowski i jego kompania ostrzelali żołnierzy, po czym Niemcy musieli się wycofać, gdyż nasilał się ostrzał wojsk radzieckich. Scharnowski nie wspominał nic na temat żołnierza, który zasłonił swym ciałem karabin maszynowy.

Okres PRL-u obfitował w wręcz heroiczne historie, jednak były to historie, które mało miały wspólnego z prawdą, a kreowane były tylko po to, by ukazać wyższość ideologii komunistycznej oraz podtrzymać autorytet władz. Można zatem stwierdzić, że Diernow jest klasycznym bohaterem, który został wykreowany, ponieważ wymagała tego sytuacja.

 

Ulice „22 stycznia” i „Wyzwolenia”

21 stycznia 1945 roku Armia Czerwona wkroczyła do Olsztyna. W mieście właściwie nie było już niemieckich żołnierzy i cywilów więc  po kilku mniejszych potyczkach, 22 stycznia, miasto zostało zajęte. Wydarzenie to przez władze zostało uczczone nadaniem nazw ulicom Olsztyna w 1945 roku.

Ulica Pocztowa zmieniła swoją nazwę na 22 stycznia, natomiast dawna Koronowa otrzymała nazwę Wyzwolenia. Nazwy te obowiązują do dziś. Jak wyglądało „wyzwolenie”?

W zajęciu Prus Wschodnich brali udział żołnierze II Frontu Białoruskiego pod dowództwem marszałka Konstantego Rokossowskiego oraz III Frontu Białoruskiego gen. Czerniachowskiego . Operacja rozpoczęła się 13 stycznia. Przeciw rosyjskim siłom liczącym 1,6 mln żołnierzy, 3500 czołgów, ponad 3000 samolotów, 11 tysięcy dział i moździerzy Niemcy mogli przeciwstawić 600 tysięcy żołnierzy, prawie milion mężczyzn powołanych pod broń, 750 czołgów i 400 samolotów. Wobec przewagi sowieckiej, Niemcy ustępowali pola dość szybko. Olsztyn właściwie nie był broniony, większy opór stawiono dopiero pod Lidzbarkiem Warmińskim. Pierwsze oddziały rosyjskie przeszły dość szybko i nie dokonywały większych zbrodni. Później zaczęły się mordy, gwałty i grabieże na ludności cywilnej. Do planowego wywożenia dóbr i siły roboczej do ZSRR dochodziła samowolka Sowietów. Natychmiast za armią podążały oddziały NKWD i Smiersz. Istniały także specjalne oddziały „trofiejne”, których zadaniem było gromadzenie dóbr, na które było zapotrzebowanie i wysyłanie ich do ZSRR.

Czerwonoarmiści brali krwawy odwet na cywilach. Szaleństwo mordów podsycane było propagandą. „Nie oszczędzaj Niemca. Dobij bestię!” – brzmiały nagłówki gazet. Według niektórych źródeł nawet 80% kobiet miało choroby weneryczne po przejściu Armii Czerwonej. Szczególnie bestialsko potraktowano pacjentów i personel szpitala psychiatrycznego w Kortowie (znajdowali się tam również niemieccy żołnierze ranni na froncie, których nie dało się ewakuować). Dochodziło tam do masowych mordów, tortur, palenia żywcem. Po wojnie odnaleziono masowe groby, jednak propaganda zrzuciła winę na Niemców.

Co ciekawe, zniszczenie Olsztyna wcale nie nastąpiło zaraz po zajęciu miasta. Nie było takiej konieczności ze względu na brak oporu. Sowieci rozpoczęli  podpalanie miasta później. Najpierw rozpici żołnierze z tyłu frontu. Druga i trzecia fala podpaleń i znęcania się nadeszły niejako „z radości” – najpierw ze zdobycia Królewca przez Armię Czerwoną (10 kwietnia), a następnie z kapitulacji Niemiec (9 maja). Łącznie zniszczeniu uległo ok. 60% budynków miasta.

Takie właśnie wyzwolenie uczczono nadaniem nazw ulic 22 stycznia oraz Wyzwolenia. Nazwy te pozostały do dziś.

 

Zygmunt Berling (1896–1980)


Do 1939 roku zawodowy oficer Wojska Polskiego, później współpracownik NKWD i działacz prokomunistyczny, zdegradowany i skazany na śmierć za zdradę, mianowany przez Stalina dowódca polskich jednostek przy Armii Czerwonej, wysoki urzędnik państwowy w PRL, prawnik. 

Do 1939 roku zawodowy oficer Wojska Polskiego, później współpracownik NKWD i działacz prokomunistyczny, zdegradowany i skazany na śmierć za zdradę, mianowany przez Stalina dowódca polskich jednostek przy Armii Czerwonej, wysoki urzędnik państwowy w PRL, prawnik.

Urodził się w 1896 roku w Limanowej. W latach 1914–1918 służył w Legionach i armii austriackiej, potem w Wojsku Polskim, dowódca batalionu w wojnie 1920 roku, później szef sztabu dywizji, zastępca dowódcy okręgu korpusu i dowódca pułku.. W 1930 roku awansowany na podpułkownika. W lipcu 1939 roku zwolniony ze służby czynnej.

Po wrześniu 1939 roku znalazł się na obszarach zajętych przez Armię Czerwoną. Na początku listopada 1939 roku został aresztowany przez NKWD. W obozie jenieckim w Starobielsku został zwerbowany do współpracy z NKWD. Czynnie włączył się w sowieckie działania propagandowe, przekonując do wizji odbudowy Polski jako republiki integralnie włączonej do ZSRR. Skierowany wraz z grupą oficerów deklarujących chęć wspierania Sowietów do willi NKWD w Małachówce pod Moskwą, pomagał w weryfikacji ich prawdziwego stosunku do Rosji. Był współautorem wiernopoddańczej deklaracji hołdu i lojalności, skierowanej do Stalina w marcu 1941 roku.

Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej zadeklarował chęć służenia w Armii Czerwonej. Jednak po wznowieniu stosunków dyplomatycznych ZSRR z Polską otrzymał od NKWD polecenie zgłoszenia się do jednostek Wojska Polskiego, tworzonych pod dowództwem gen. Władysława Andersa. W tym czasie wciąż podtrzymywał tajną współpracę z wyznaczonymi oficerami NKWD.

Zdezerterował z Wojska Polskiego wraz z dwoma innymi oficerami podczas ewakuacji do Iranu. 20 kwietnia 1943 roku rozkazem personalnym nr 36 gen. Władysława Andersa wszyscy trzej zostali zdegradowani i formalnie wydaleni z wojska. 26 lipca 1943 roku odbyła się rozprawa Sądu Polowego przeciw Berlingowi i towarzyszom. Wyrok nie tylko potwierdził wydalenie z wojska, ale jednocześnie zaocznie skazywał ich na karę śmierci za zdradę oraz utratę praw publicznych na zawsze. Jak stwierdzono, „przy wymiarze kary Sąd wziął pod uwagę, że oskarżeni zbiegli z szeregów Armii Polskiej, zdaniem Sądu po to by wstąpić do Armii Sowieckiej, a więc do służby państwa, którego jednym z celów politycznych jest pozbawienie bytu niepodległego Państwa Polskiego przez wcielenie jego ziem do ZSSR i dlatego skazał oskarżonych na karę śmierci”.

Stalin wyznaczył go na dowódcę tworzonej w ramach sowieckich sił zbrojnych 1 Polskiej Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki a potem I Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR. Mianował Berlinga pułkownikiem, a następnie generał-majorem.

Berling nie ukrywał rozległych ambicji politycznych, ukierunkowanych na objęcie władzy w kraju po jego zajęciu przez Armię Czerwoną. W rozkazie do żołnierzy z 11 października 1943 roku wprost mówił: „Stworzymy tymczasową władzę i zapewnimy jej swobodę pracy”. Był członkiem ścisłych władz utworzonego na polecenie Stalina Związku Patriotów Polskich.

Szeregi polskich jednostek zasilili głównie Polacy – więźniowie łagrów, którzy nie zdołali na skutek utrudnień ze strony władz sowieckich lub innych okoliczności dotrzeć do armii gen. Andersa. W formowanym wojsku widzieli jedyną drogę powrotu do Ojczyzny. Zwyczajni żołnierze, idąc na zachód u boku Armii Czerwonej, nie mieli wpływu na to, w jaki sposób ich jednostki będą wykorzystywane w polityce Stalina wobec Polski. Berling był w pełni odpowiedzialny za stworzenie systemu indoktrynacji politycznej w jednostkach oraz wyroki – także za nieprawomyślne poglądy – sądów polowych.

Energicznie realizował polecenia i rozkazy Moskwy, wymierzone w konstytucyjne władze Rzeczypospolitej i w struktury polskiego państwa podziemnego. Mimo że dywizja, złożona w przeważającej mierze z cywilów i wycieńczonych niewolniczą pracą więźniów, nie mogła osiągnąć w tak krótkim czasie gotowości bojowej, ze względów propagandowych już w sierpniu 1943 roku Berling i Wasilewska postulowali wysłanie żołnierzy na front. Mimo wciąż nieukończonego szkolenia, w dniach 12–13 października 1943 roku pod Lenino na Białorusi słabo przygotowana i pozbawiona odpowiedniego wsparcia artylerii dywizja, także na skutek błędów dowództwa, poniosła ciężkie straty.

W marcu 1944 r. Berling został mianowany przez Stalina dowódcą polskiej I Armii. Bezwzględnie egzekwował wśród swoich podkomendnych obowiązek politycznej wierności Sowietom. Pod jego bokiem wykonano liczne wyroki śmierci na dezerterach i „politycznie niedostosowanych” żołnierzach, w tym także związanych z podziemiem niepodległościowym.

We wrześniu 1944 r. podległe Berlingowi jednostki I Armii podjęły nieudaną i okupioną licznymi ofiarami próbę forsowania Wisły w Warszawie. Znaczna część szeregowych żołnierzy uczestniczyła w operacji w przekonaniu, że ma ona na celu pomoc Powstaniu Warszawskiemu. W rzeczywistości była to operacja przeprowadzona ograniczonymi siłami z rozkazu sowieckiego dowództwa tego odcinka frontu, ukierunkowana tylko i wyłącznie na uchwycenie przyczółków na ograniczonym obszarze lewego brzegu Wisły. Wbrew legendom nie było to samowolne działanie Berlinga w celu pomocy powstańcom. Nie jest także prawdą, że został „ukarany” odsunięciem od dowodzenia polskimi jednostkami. Decyzja Stalina o powierzeniu Michałowi Żymierskiemu funkcji „Naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego”, do której aspirował Berling, została podjęta i wprowadzona w życie już w lipcu 1944 r., czyli przed wybuchem walk w stolicy. Berling został wówczas jedynie jego zastępcą i dowódcą I Armii WP. Podobnie został jedynie zastępcą Żymierskiego jako kierownika resortu obrony narodowej w marionetkowym PKWN. Utracił zaufanie Stalina najprawdopodobniej na skutek nadmiernych ambicji politycznych. Przydzielono mu mandat fasadowej „Krajowej Rady Narodowej”, ale został pozbawiony możliwości odegrania pierwszoplanowej roli w budowanych strukturach komunistycznej władzy.

Od jesieni 1944 roku Berling w mundurze sowieckiego generała przez trzy lata uczęszczał na studia w Akademii Wojennej w Moskwie.

Do Polski powrócił w 1947 roku. Pełnił nie pierwszoplanowe ale wciąż wysokie stanowiska w wojsku i w państwie komunistycznym. W okresie dojrzałego stalinizmu (1948–1953) był m.in. organizatorem i komendantem Akademii Sztabu Generalnego. W 1953 roku i w latach następnych był podsekretarzem stanu i wiceministrem w różnych resortach. Od 1963 roku był oficjalnie członkiem PZPR. Zmarł w Warszawie w 1980 roku.

 

Hanna Krystyna Szapiro (1917–1943)

Ps. „Hanka”, znana powszechnie pod fałszywym nazwiskiem jako Hanna (Hanka) Sawicka – działaczka komunistyczna, od 1943 roku formalnie pierwsza przewodnicząca grupy osób propagandowo określanej jako młodzieżowa przybudówka PPR pod nazwą Związek Walki Młodych. 

Urodziła się 21 grudnia 1917 r. w Krakowie. Jej ojciec, inż. elektryk Bernard Szapiro, był członkiem partii PPS-„Lewica”. Po ukończeniu gimnazjum im. Juliusza Słowackiego Warszawie i zdaniu matury w 1935 r., Szapiro rozpoczęła studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1937 r. pobierała też naukę w prywatnej szkole wyższej Wolnej Wszechnicy Polskiej, na wydziale noszącym nazwę Studium Pracy Społeczno-Oświatowej. W 1935 r. została aktywistką Organizacji Młodzieży Socjalistycznej „Życie”, pozostającej wówczas pod silnymi wpływami nielegalnego Komunistycznego Związku Młodzieży Polski i Komunistycznej Partii Polski.

We wrześniu 1939 roku uczestniczyła w Robotniczym Komitecie Pomocy Społecznej. W okresie współpracy niemiecko-sowieckiej w latach 1939–1941 związana była z luźnymi stalinowskimi grupkami komunistycznymi w Generalnym Gubernatorstwie, gromadzącymi się wokół konspiracyjnie wydawanych pisemek. Środowiska te nie tworzyły partii, stosując się do decyzji Stalina zakazujących odbudowy rozwiązanej w 1938 roku partii komunistycznej w Polsce.

Zgodnie z wytycznymi Komitetu Wykonawczego Międzynarodówki Komunistycznej (Kominternu) działające na terenie GG środowiska komunistyczne uznawały rozpoczętą w 1939 roku wojnę za „obustronnie imperialistyczną”. Afirmowały włączenie do ZSRR polskich ziem wschodnich z Wilnem, Lwowem i Białymstokiem i likwidację państwa polskiego, uznając to za pierwszy krok na drodze rozszerzenia Związku Sowieckiego na inne kraje. Sfałszowane wybory do tzw. Zgromadzeń Ludowych Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy z października 1939 roku i uchwalone przez te ciała akty przystąpienia do republik sowieckich uznawali za ostateczne potwierdzenie przynależności obszarów sięgających po Przemyśl, Brześć, Ostrołękę i Łomżę do sowieckiej Ukrainy i Białorusi. Nie godzili się na krytykę polityki Stalina wobec obywateli RP na ziemiach wschodnich. Otwarcie zwalczali Rząd RP gen. Władysława Sikorskiego i urząd Prezydenta RP na Obczyźnie oraz konspiracyjne niepodległościowe partie polityczne w podziemiu.

Zgodnie z ówczesną linią polityki stalinowskiej wzywali do tworzenia frontów ludowych, które miały doprowadzić do rewolucji komunistycznej („proletariackiej”) i obalenia „reakcyjnych rządów” w poszczególnych krajach europejskich. Licząc na przyszły atak ZSRR na Niemcy, liczyli na rozszerzenie państwa Stalina także o resztę ziem polskich i stworzenie polskiej republiki sowieckiej w ramach poszerzonego ZSRR.

W ramach konspiracji komunistycznej Hanna Szapiro była najpierw związana z organizacją młodzieżową „Spartakus” (założoną przed wojną organizacją radykalnych socjalistów, od 1938 roku przejmowaną przez komunistów). Latem 1940 roku, po rozwiązaniu „Spartakusa” na tle podziałów ideowych i rozbieżności w kwestii stosunku do problemu walki z Niemcami w okresie współpracy Stalina z Hitlerem, przeszła ostatecznie wraz z częścią działaczy „Spartakusa” do innego środowiska komunistycznej konspiracji – tzw. grupy akademickiej. Po ataku Niemców na Związek Sowiecki to i wszystkie inne środowiska komunistyczne, chcąc aktywnie wspomóc ZSRR, wezwały do natychmiastowej walki przeciw Niemcom. Szapiro współtworzyła wówczas redakcję komunistycznego „Biuletynu Radiowego”, od 24 czerwca 1941 r. drukującego komunikaty stalinowskiej propagandy, pochodzące z nasłuchu radia moskiewskiego. Od tego czasu środowisko to nazywane było „Biuletynowcami”. Szapiro kierowała kolportażem „Biuletynu Radiowego”.

„Biuletynowcy” podjęli wówczas współpracę i rozmowy z innymi rozdrobnionymi środowiskami stalinowskiej konspiracji, przede wszystkim z Rewolucyjnymi Radami Robotniczo-Chłopskimi (znanymi też jako organizacja „Sierp i Młot”) i Stowarzyszeniem Przyjaciół ZSRR oraz grupą wydającą pisemko „Sztandar Wolności”. Finalnie udało się stworzyć nową strukturę organizacyjną pod ostateczną nazwą Związek Walki Wyzwoleńczej, w którego szeregach znalazła się również Szapiro. W ZWW była także kierownikiem kolportażu pisma „Zwyciężymy”. Zamieszczano tam teksty przede wszystkim gloryfikujące Stalina i walkę Armii Czerwonej o wolność „wszystkich narodów podbitych przez Hitlera” oraz nawołujące – zgodnie z ówczesnymi hasłami sowieckimi – do natychmiastowej walki zbrojnej.

Podobnie jak inni członkowie ZWW, w styczniu 1942 roku formalnie znalazła się w Polskiej Partii Robotniczej, tworzonej w myśl instrukcji Stalina przez przysłaną z Moskwy drogą lotniczą specjalną grupę Marcelego Nowotki. Od jesieni 1942 r. była członkiem i kierownikiem „techniki” Komitetu Warszawskiego PPR.

W lutym 1943 roku została redaktorem nowego konspiracyjnego pisemka komunistycznego „Walka Młodych”, co później wylansowano jako tożsame z funkcją przewodniczącej w rzeczywistości nie istniejącego Związku Walki Młodych (ZWM). Powstanie Związku Walki Młodych PPR ogłosiła w lipcu 1943 roku. W latach okupacji niemieckiej ZWM był przede wszystkim formułą propagandową – w gruncie rzeczy nieformalną i nieliczną grupką redagującą od lutego 1943 r. pismo konspiracyjne „Walka Młodych”, skupiającą ludzi jedynie z Warszawy i okolic. Za członków ZWM awansem uznawano część młodszych wiekiem członków bojówek i oddziałów PPR – Gwardii Ludowej i Armii Ludowej. Dopiero po zajęciu Polski przez Armię Czerwoną tworzono rzeczywiste struktury ZWM jako organizacji młodzieżowej skupiającej większą ilość członków, wówczas też ex-post wielu działaczy uznawało się także za członków ZWM już od 1943 roku.

18 marca 1943 r. została śmiertelnie ranna w czasie strzelaniny, oczekując na ściganego przez żandarmerię niemiecką członka PPR Jana Strzeszewskiego „Wiktora”. Zmarła dzień później.

Po wojnie ZWM stał się organizacją masową, aktywnie włączając się w budowę systemu stalinowskiego jako polski odpowiednik sowieckiego Komsomołu.

W PRL Hanna Szapiro (Sawicka) została wykreowana na „pierwszą przewodniczącą ZWM” i bohaterkę walk o niepodległość. Opisując jej działalność w konspiracji pomijano jej stalinowską ideologię komunistycznego podziemia oraz dążenia do utworzenia polskiej republiki sowieckiej w ramach ZSRR, a nie do odzyskania niepodległości. Uczyniono z niej jedną z propagandowych ikon komunistycznego ruchu młodzieżowego.

(Źródło IPN)

LICZYMY NA WASZĄ POMOC!

POMNIKI
– pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej (tzw. „szubienice”)

ULICE
– Hanki Sawickiej
– generała Zygmunta Berlinga
– Piotra Diernowa
– Wyzwolenia
– 22 stycznia
– Dąbrowszczaków

O akcji: Goń z pomnika bolszewika to akcja Stowarzyszenia KoLiber. W ramach akcji zbieramy informacje na temat „miejsc pamięci” stworzonych na użytek komunistycznej propagandy, np: pomników, nazw ulic i placów i innych tego typu miejsc lub nazw znajdujących się w całej Polsce. Następnie będziemy podejmować działania, aby ślady bolszewickich kłamstw zniknęły raz na zawsze z przestrzeni publicznej naszych miejscowości.